Aktualności
Kalendarz 2019/20
Projekty
Konkursy
W naszej szkole...
Sport i zdrowie
Na lekcjach historii
Samorząd Uczniowski
Zajęcia dodatkowe
PCK
Karta Rowerowa
Dziecięce Spotkania Muzyczne
Skansen
Szkolne Koło Misyjne
Sukcesy naszych uczniów
Nauczanie wczesnoszkolne
Wolontariat w szkole
Projekt "Razem Raźniej"
Koncepcja Pracy Szkoły
Wizja i Misja Szkoły
Dyrekcja
Nauczyciele
Klasy
Pedagog szkolny
Psycholog
Świetlica
Biblioteka
Dokumentacja szkolna
Ochrona Danych Osobowych
Historia SP 59
Druki do pobrania
Ubezpieczenie
Czas trwania lekcji
Profilaktyka - Cyberbezpieczeństwo
Stypendia-PRYMUS
Informacja
Główny Inspektor Sanitarny
Bezpieczna szkoła
Wykaz podręczników na rok szkolny 2020/2021
Terminarz spotkań z rodzicami 2019/2020
Opłaty za obiady
Stołówka
Nabór do klasy pierwszej
Gazetka szkolna
Czy nasze dziecko może już iść do szkoły?
Nabór do klas II - VIII
Kontakt
  „Przeczytam 52 książki w 2020”

NAJWAŻNIEJSZE ZASADY WYZWANIA

"PRZECZYTAM 52 KSIAŻKI W ROKU"

 

1. Jaki typ książek mogę czytać w ramach wyzwania?

Absolutnie każdy. Ideą akcji jest brak jakichkolwiek barier i podziałów w doborze "repertuaru". Każdy powinien poznawać literaturę na swój własny sposób i wedle własnych potrzeb i niczyja wizja nie jest gorsza tylko dlatego, że różni się od naszej. Wspólnie, jako różnorodne społeczeństwo dążymy do tego samego celu, jakim jest czytanie jednej książki na tydzień i nasz nieustanny rozwój.

 

2. Czytanie to nie wyścigi. Po co te 52?

Moje ulubione i najpopularniejsze pytanie. Tu nie chodzi o narzucenie "sportowych" reguł. 52 tygodnie to w roku to swoisty „rytm”, który nadajemy naszemu czytaniu. Dla jednych ta liczba jest nie do przeskoczenia, dla innych – to pestka, bo czytają grubo ponad setkę pozycji rocznie. Najważniejsze, żeby przetestować swoje możliwości, i zobaczyć, jak bardzo jesteśmy w stanie być konsekwentni. Jeśli nie uda nam się przekroczyć 52 książek w roku, a staniemy powiedzmy na 28 – nic się nie stało. To wciąż doskonały, na tle ogółu polskiego społeczeństwa, wynik. Ważna jest przede wszystkim droga – nie cel. Choć oczywiście realizacja celu jest czymś szalenie miłym.

 

3. Co z audiobookami i ebookami?

Książki papierowe darzymy szczególną estymą, a ich zapach jest dla nas niczym wonne kadzidło, jednakże – audiobooki i ebooki również są akceptowane w naszym wyzwaniu. Wyjaśnię dlaczego – najistotniejsze jest, żeby poszerzać swoje horyzonty i rozwijać swoją wrażliwość i wiedzę. Forma jest tu rzeczą drugorzędną. Jeśli ktoś nie ma możliwości sięgnięcia po "papier" (bo np. jest zagranicą, z dala od Polski), a ma czytnik ebooków, to właśnie elektroniczny druk będzie dla niego wybawieniem. Audiobooki to z kolei świetne źródło kontaktu z literaturą dla tych, którzy są w ciągłym ruchu, narzekają na zmęczone oczy, czy po prostu są niewidomi.

4. Co z niedokończonymi książkami?

Podczas pierwszej edycji akcji w 2015 roku przyjęliśmy założenie, że książki niedokończone w roku poprzednim, a dokańczane w roku bieżącym możemy potraktować jako „zaliczone” w ramach obecnego wyzwania. Najlepiej, jeśli do przeczytania jest wciąż co najmniej pół książki. Wtedy wydaje się to najbardziej fair.

 

5. Jedna książka ma 1000 stron, a inna 50. Czy powinny być postawione na równi i liczone jako jedna pozycja?

Tak. Przyjmujemy, że jedna książka równa się jednej zamkniętej formie literackiej. Możemy przeczytać kilka książek po tysiąc stron, ale żeby zdążyć, możemy „nadgonić” potem kilkoma tomikami wierszy, czy jakąś krótką opowieścią. Długość książki nie jest wszak wyznacznikiem jej jakości.

Jeśli chodzi o cykle opowieści, czyli np. składające się z siedmiu części „W poszukiwaniu zaginionego czasu” Marcela Prousta – każdy tom liczymy oddzielnie.

 

6. Czy do wyzwania można wliczać książki w językach innych niż polski?

Tak, jak najbardziej.

 

7. Co z komiksami i książeczkami dla dzieci?

Z komiksami sprawa jest złożona, bo są różne komiksy. Przyjęliśmy dotychczas, że wliczamy tego typu tytuły, ale pod warunkiem, że są to grubsze wydania z książkową obwolutą, w których sporą część stanowi tekst, a nie same ilustracje, nie zaś cienkie wydania "prasowe". Decyzję dot. tego czy komiks spełnia te warunki pozostawiam Wam.

Książki dla dzieci – no niby to też książki, ale czy przeczytanie 52 bajeczek przez osobę dorosłą to jakiekolwiek osiągnięcie i przeżycie? No zadajcie sobie to pytanie sami. Proponuję, żeby czytanie 52 książek dla dzieci pozostało wyzwaniem – ale właśnie dla naszych „milusińskich”. Nie dorosłych.

 

 

8. Jak "rozliczać się" z przeczytanych książek?

Często pytacie w jaki sposób dokumentować, a następnie "zraportować" zrealizowane (lub niezrealizowane) wyzwanie. Jeśli chodzi o dokumentację – mamy tu dowolność. Jedni mają profil na Lubięczytać, inni na Goodreads, zaś jeszcze inni preferują tradycyjny zeszyt. Jeśli chodzi o dodatkową motywację w postaci małych nagród za aktywność – tu decyzję pozostawiam prowadzącym akcję w szkołach i bibliotekach.

Jeśli chodzi o „rozliczanie się” z przeczytanych książek – warto pamiętać o jednym. To my sami jesteśmy głównymi i najważniejszymi recenzentami realizacji naszego wyzwania. Sami dobieramy sobie księgozbiór według naszych pragnień i oczekiwań, sami również ocenimy, czy to czego dokonaliśmy, sprostało naszym początkowym oczekiwaniem. Oczywiście nie zmienia to faktu, że warto podzielić się swoimi dokonaniami z innymi uczestnikami. Jesteśmy istotami społecznymi i zwyczajnie lubimy, gdy to co robimy, rezonuje.

 

 Szkolny koordynator akcji:

Barbara Śmigasiewicz


 
  
 
Wszelkie prawa zastrzeżone © Szkoła Podstawowa 59 w Katowicach 2011/2012.
Code: www.paskud.pl, Design: www.nearlyoutsiders.com